Strona główna
Ludziom Zachodu taniec brzucha kojarzy się z kiczowato wyglądającymi dziewczętami, z kolorowym kamykiem w pępku i w przezroczystych szarawarach, prężącymi się w wyuzdanych pozach. Autorami tych mylnych opinii są turyści, którzy trafiają do tanich kabaretów. Tymczasem prezentowane tam perwersyjne występy mają niewiele wspólnego z wielowiekową tradycją orientalnego tańca. Działające na użytek niewybrednej publiczności lokale, w oczywisty sposób odzierają tancerki z aury magii i zmysłowości, a tylko ona czyni taniec brzucha prawdziwą sztuką. Licząca wiele tysięcy lat kultura egipska miała dość czasu, by docenić znaczenie piękna w życiu codziennym. Już w starożytności Egipcjanie otaczali się eleganckimi meblami, cenili klejnoty i gustowne ubrania, znali sztukę makijażu, uprzyjemniali sobie czas muzyką i tańcem. Mężczyźni rzadko brali w pląsach czynny udział. Spoczywali na wygodnych otomanach, zadowalając się podziwianiem uwodzicielskich ruchów kobiet, drażniących ich zmysły. To właśnie kobiety zawładnęły światem tańca w sztuce Orientu, bo tylko ich gibkie ciała są w stanie poddać się muzyce Wschodu. Jak nikt inny potrafią one wyczarować nastrój niepokojącego napięcia między tancerką a patrzącym z zachwytem mężczyzną.
Prawdziwa tancerka mieszka w każdej kobiecie, choć czasem jej mieszkanie przypomina ciasną klatkę lęków i zahamowań, które ograniczają swobodę ruchów. Ciągły stres i pogoń za sukcesem często stają się powodami frustracji oraz niezadowolenia z siebie. Zbyt duża presja otoczenia, której się poddajemy, może w końcu zburzyć pewność siebie i zachwiać naszą równowagą emocjonalną. Tylko jak zerwać więzy lęku, otworzyć klatkę dręczących nas emocji i przywrócić im upragnioną wolność? To wcale nie musi być trudne! Wystarczy posłuchać ulubionej muzyki, pochwycić jej rytm i zatańczyć. Po pierwszych niepewnych ruchach szybko się rozluźnisz, a spontaniczny taniec złagodzi stres i przegoni ciemne chmury. Gdy tańczysz, wzrasta poczucie siły i pewności siebie. Zza chmur wygląda słońce. Tańcz tak, jak potrafisz najlepiej, nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Spontaniczny taniec sprawia, że rośnie zaufanie do samego siebie, ujawniają się skrywane pragnienia. Rytmicznie wibrujące ciało otwiera furtkę umysłu, uwalnia go od złych schematów myślenia, rozwija kreatywność i pomaga odnaleźć rozwiązania problemów. Nie trzeba mieć specjalnych doświadczeń tanecznych, by cieszyć się tańcem. Na zajęciach nie powtarza się cudzych kroków, lecz szuka własnych. Celem nie jest taniec sam w sobie, lecz dojście do uczuć, które nie mogąc być zwerbalizowane, zostaną zatańczone.

